Biuletyn SAP nr 78 - 12.2005/01 i 02.2006
    Obchodzimy okrągły jubileusz 10-lecia GA. 15 grudnia 1995 r. znalazł się w sprzedaży jej numer ?0?, 15 marca 1996 r. kolejne wydanie opatrzone numerem 1, a w kwietniu nr 2-3. Piszę o nich w materiale dotyczącym jubileuszu Gazety. W biuletynie SAP natomiast, muszę poinformować Czytelników, że w kolejnej edycji (nr 4-5) z czerwca 1996 r. znalazł się mój list otwarty do Czytelników GA, w którym zawarty jest apel, cytuję: o powołanie na szczeblu ogólnopolskim jakiejś wspólnej organizacji antykwariuszy. Jest wiele spraw ważnych dla tego środowiska, do których załatwienia potrzebne jest wspólne działanie. Sądzimy, że nasza Gazeta mogłaby odegrać znaczącą rolę przy tworzeniu takiej organizacji.

   I odegrała! Już 22 lutego 1997 r. odbył się w Krakowie Zjazd Założycielski, który powołał do życia Stowarzyszenie Antykwariuszy Polskich. Ale mimo powstania SAP, słowa mówiące o potrzebie wspólnego działania (obecnie dodałbym, że nie tylko członków SAP, ale wszystkich polskich marszandów) dla uzyskania większej siły przebicia w załatwianiu ważnych dla środowiska kwestii, są nadal aktualne. A ilość spraw do załatwienia wymagająca takiego działania nie maleje, lecz ? mimo istnienia SAP już od blisko 9 lat ? wzrasta. W wydaniu z 1996 r., w którym ukazał się mój list otwarty znalazłem też artykuł Sławomira Bołdoka zatytułowany Hossa. Okazuje się, że autor nie potwierdzał w nim, jak sugerowałby tytuł, że na interesującym nas rynku panuje hossa. Wręcz przeciwnie, przypominał niedawną ?zapaść cenową? po hossie sezonu 1990/91, i wróżył, analizując rynek, że niekoniecznie czekają go ?cudowne lata?. Miał rację. Powołując do życia Gazetę Antykwaryczną chcieliśmy wykorzystać ją właśnie jako oręż w przeciwdziałaniu zmieniającej się wtedy na niekorzystną sytuacji na rynku, której pierwsze symptomy zaczęły się pojawiać.
   Czy nam się to udało? Nie śmiałbym przeceniać roli, jaką odegrała GA w promowaniu zainteresowań kolekcjonerskich i oferty rynku, ale faktem jest, że po pewnym czasie jej istnienia zaczął się dobry okres dla polskich marszandów ? co widać zresztą po ilości reklam publikowanych w GA.
   Bezpośrednio przed oddaniem tego wydania do druku postanowiłem zapytać Sławomira Bołdoka, czy w obecnym bardzo trudnym dla polskich marszandów okresie znacznego spadku obrotów na rynku są już jakieś zwiastuny poprawy? Powiedział mi: Po wakacjach obserwuję większe zainteresowanie zakupami dzieł dobrych artystów, jakie proponuje rynek, ale najlepsze (i przez to najdroższe) wśród nich jednak na ostatnich aukcjach, z małymi wyjątkami, nie poszły. Jest popyt na nazwiska cenione, lecz nie po wygórowanych cenach oraz na tanie drobiazgi. Wygrywają te domy aukcyjne, które uwzględniają taką charakterystykę popytu i wiele inwencji wkładają w zdobycie odpowiedniego towaru oraz energiczny sposób prowadzenia aukcji.
    A mój osobisty sąd? Wierzę (wielokrotnie już pisałem, że należy kupować właśnie teraz, bo jest taniej), że poprawa nastąpi już w niedługim czasie. A wskazuje na to sytuacja polskiej gospodarki, która od pewnego czasu ulega zdecydowanej poprawie, powodując większy popyt na wiele luksusowych artykułów (np. nieruchomości). Specjaliści wiedzą, że - choć z ok. 2-letnim opóźnieniem - okres prosperity w gospodarce przenosi się również na rynek sztuki. Czego serdecznie wszystkim polskim marszandom (i polskim artystom) życzę, dołączając najlepsze życzenia świąteczno-noworoczne w imieniu swoim i Zarządu SAP.

Jerzy Huczkowski
Prezes SAP
 

Bezpłatny newsletter

Chcesz otrzymywać informacje związane z naszym stowarzyszeniem?

Ankieta

Czy jesteś za swobodnym wywozem dzieł sztuki z Polski?

Kalendarz

Styczeń 2018 Luty 2018
Ni Po Wt Śr Cz Pi So
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31